Światowi kreatorzy mody przedstawili już jakiś czas temu swoje kolekcje na obecny sezon.
Obecnie producenci dostarczają do sklepów przetransponowane na swoją modłę projekty dyktatorów mody. Nie sposób bowiem w dosłowny sposób wykonać coś co jest pokazywane na wybiegach. Po pierwsze naruszone będą prawa autorskie, po drugie – pokazywane damskie stroje na pokazach są przepiękne, ale która z pań odważyłaby się pokazać w dość roznegliżowanym stroju na przyjęciu lub nawet balu. Dlatego producenci dostosowują wygląd odzieży do praktyki handlowej. A jedynie jednostkowe kreacje sprzedawane są po bajońskich sumach w oryginalnych wersjach. Zazwyczaj pokazują się w nich znane gwiazdy filmowe, chcące zabłysnąć i zaszokować publiczność. A ponieważ branża odzieżowa – tak jak wszystkie inne – kieruje się zasadami rynkowymi, trzeba podporządkować się potencjalnym klientom, a nie tworzyć sztukę dla sztuki. Stąd też w sklepach roi się od barwnych ciuszków, nie mających nic wspólnego z paryskimi dyktatorami. Sprzedają to, co ludzie chcą kupić. Na szczęście nie ma – jeszcze? – odpowiednich dyrektyw jakiejś komisji europejskiej „regulującej” wygląd i strój obywateli unijnych. Obym był złym prorokiem, ale sądzę, że kiedyś pojawią się takie nakazy, a za niestosowanie się do nich będą nakładane drakońskie kary.
Damskie stroje
Posted: maj 27th, 2009 under Hobby i rozrywka.
Tags: handel, moda, odzież, producent
Brak komentarzy »
Nikt tego jeszcze nie skomentował.
Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL